Grenada – atmosfera arabskiego orientu na południu Hiszpanii…

Last modified date

Comments: 0

(termin podróży: 30.11.2018)

W poprzednim wpisie opowiadałem Wam co nieco o historii Andaluzji, na której bardzo duże piętno odcisnęła trwająca tu przez setki lat dominacja cywilizacji muzułmańskiej. Jednym z miast, w których ta dawna arabska atmosfera jest odczuwalna aż do dnia dzisiejszego jest Grenada – dawna stolica niegdysiejszego Emiratu Grenady oraz ówcześnie jedno z najbogatszych i najlepiej rozwiniętych ośrodków zachodnioeuropejskiego Islamu. Obecnie rzesze turystów z całego świata przyciągają tu przede wszystkim arabski kompleks obronno-pałacowy Alhambra oraz dawna arabska dzielnica mieszkalna Albaicín. O tych dwóch szczególnie popularnych atrakcjach, ale też o innych ciekawych miejscach wartych uwagi, przeczytacie w poniższym wpisie. Zapraszam! 🙂

Współczesna Grenada (hiszp. Granada) to oczywiście największe i najważniejsze miasto Prowincji Grenady i jest ona liczącym się ośrodkiem handlowym, przemysłowym czy kulturalnym, słynącym między innymi z jednego z najlepszych uniwersytetów w Hiszpanii. Samo miasto leży u podnóża sięgających wysokości ponad trzech tysięcy metrów n.p.m. gór Sierra Nevada, a te z kolei od Morza Śródziemnego i skąpanego w słońcu Costa del Sol dzieli w linii prostej raptem 40 km, co oznacza, że region ten charakteryzuje się bardzo urozmaiconym krajobrazem naturalnym, a ktoś, kto tu przyjedzie, będzie w stanie tego samego dnia wylegiwać się na plaży i jeździć na nartach… 🙂

ośnieżone szczyty Sierra Nevada widziane z Alhambry

Patrząc na historię Grenady, warto powiedzieć, że swoje lata świetności przeżywała ona głównie w XIV wieku, kiedy to władali nią Jusuf I oraz Muhamad V z dynastii Nasrydów. To właśnie wtedy miasto stało na znacznie wyższym poziomie rozwoju niż miasta północnej Europy znajdujące się w kręgu cywilizacji chrześcijańskiej, i też właśnie wtedy między innymi Alhambra została rozbudowana o nowe obiekty, które po dziś dzień robią na odwiedzających naprawdę duże wrażenie. Upadek królestwa Nasrydów miał miejsce pod koniec XV wieku i wówczas region ten dostał się pod panowanie królów katolickich, którzy rozpoczęli przekształcanie miasta w chrześcijańską metropolię i zainicjowali między innymi budowę licznych obiektów sakralnych.

Jeśli robimy objazdówkę po Andaluzji, to według mnie Grenada jest jednym z tych miejsc, które w planie naszego wyjazdu znaleźć się po prostu muszą! Ja w tym mieście spędziłem jeden dzień i według mnie jest to zdecydowanie za mało – nawet jeśli zależy nam tylko na zobaczeniu najważniejszych atrakcji, to powinniśmy liczyć na to 2-3 dni, gdyż cały jeden dzień zajmie nam zwiedzanie Alhambry i spacer arabską dzielnicą Albaicín. Do Grenady bez większych problemów można dotrzeć z różnych hiszpańskich miejscowości, a w moim przypadku podróż autobusem ALSA na trasie Malaga-Grenada trwała trochę ponad 1,5 godziny. Dworzec kolejowy w Grenadzie znajduje się w centralnej części miasta, dzięki czemu do najważniejszych zabytków dojdziemy od niego pieszo. Dworzec autobusowy jest natomiast położony nieco dalej, a w celu dotarcia do centrum najlepiej będzie skorzystać z metra (które jest swoją drogą dość nietypowe, gdyż przypomina bardziej tramwaj niż metro, i jeździ w dużej mierze nie pod a na ziemi).

Zobacz również: Malaga – najważniejsze atrakcje stolicy Costa del Sol

Zobacz również: Antequera – krótki przewodnik oraz wskazówki dotyczące zwiedzania…

Zobacz również: El Torcal de Antequera – zachwycający krajobraz krasowy w samym sercu Andaluzji

Zobacz również: Ronda – na szlaku hiszpańskich pueblos blancos…

 

ALHAMBRA I GENERALIFE – MUST SEE NA MAPIE MIASTA

Co w Grenadzie koniecznie trzeba zobaczyć? Po pierwsze, najważniejszy zabytek w mieście i miejsce, którego nie możemy sobie odpuścić, czyli Alhambra. To właśnie tutaj każdego dnia nadciągają tysiące turystów i absolutnie nie ma co się temu dziwić, gdyż jest to obecnie jeden z najpiękniejszych zespołów pałacowych w tej części Europy. Alhambra powstała w pierwszej połowie XIII wieku i początkowo pełniła funkcję warownej twierdzy. Dopiero na przestrzeni kolejnych dziesiątków lat została ona rozbudowana o piękne pałace, które miały świadczyć o potędze muzułmańskich władców. Niegdyś Alhambra stanowiła wręcz coś w rodzaju ufortyfikowanego i niezależnego „miasta”, do którego dostęp mieli wyłącznie jego mieszkańcy, a to oznacza, że oprócz pałaców czy zabudowań obronnych znajdowały się tu też inne obiekty, takie jak łaźnie, dzielnica mieszkalna (Medina) czy rezydencje arystokracji.

Cuesta de Gomérez - droga do Alhambry

Cuesta de Gomérez - droga do Alhambry

Idąc od strony centrum miasta, do Alhambry stosunkowo łatwo dotrzeć i choć droga wiedzie pod górę, to nie jest ona szczególnie trudna do pokonania. Uliczka, którą idziemy, doprowadzi nas do bramy Puerta de las Granadas (Arco de las Granadas), skąd do naszego celu dojdziemy, kontynuując spacer prosto lub idąc schodami w lewo. Mury Alhambry mijamy przechodząc przez Puerta de la Justicia i znajdujemy się w ten sposób wewnątrz kompleksu, który składa się z kilku części.

Puerta de las Granadas

Puerta de la Justicia

Najstarszą z nich i jednocześnie najbardziej wysuniętą w stronę miasta jest warowna twierdza Alcazaba. Od samego początku pełniła ona funkcje obronne, a przez pewien czas mieszkał tu także władca ze swoim dworem. W przeszłości znajdowały się tu między innymi koszary, łaźnie czy więzienne lochy, których zresztą fundamenty można oglądać po dziś dzień, a najbardziej rozpoznawalnym elementem tej budowli jest wieża strażnicza Torre de la Vela. Zarówno z tej wieży, jak również z całej Alcazaby w ogóle, rozpościera się przepiękny widok na Grenadę oraz na ośnieżone szczyty Sierra Nevada.

Alcazaba

Alcazaba

Alcazaba

Alcazaba

Alcazaba

Alcazaba

Alcazaba

Alcazaba

Alcazaba

Tuż obok Alcazaby znajdują się Pałace Nasrydów (Palazios Nazaríes), w których żyli władcy i ich świty. Ten niezwykle reprezentacyjny, bogato zdobiony i zachwycający kunsztem wykonania kompleks obejmuje trzy obiekty: najstarszy XIII-wieczny Palacio del Mexuar oraz XIV-wieczne Pałac Witraży (Palacio de Comares) i Pałac Lwów (Palacio de los Leones). Pierwotnie królewski dwór mieszkał w Pałacu Mexuar, jednak w XIV wieku po rozbudowie całego kompleksu jego funkcje przejął Pałac Witraży, znacznie bardziej dostojny i odpowiadający randze sułtana, natomiast Mexuar stał się wówczas niejako miejscem użyteczności publicznej, w którym odbywały się między innymi urzędnicze narady i rozprawy sądowe. Pałac Lwów był zaś od początku prywatną rezydencją sułtana i powstał on najpóźniej. Posiada on też najwięcej zdobień, których precyzja wykonania do dziś potrafi zachwycić 🙂 a wewnątrz pałacu znajduje się najbardziej charakterystyczny element całej Alhambry, czyli Dziedziniec Lwów (Patio de los Leones).

Palazios Nazaríes

Palazios Nazaríes

Palazios Nazaríes

Palazios Nazaríes

Palazios Nazaríes

Palazios Nazaríes

Palazios Nazaríes

Palazios Nazaríes

Palazios Nazaríes

Palazios Nazaríes

Między Alcazabę a Pałace Nasrydów „wciśnięty” jest jeszcze jeden obiekt, którym jest Pałac Karola V (Palacio de Carlos V). Pałac ten, w przeciwieństwie do budynków obok, nie pełnił jednak nigdy funkcji arabskiej rezydencji, a zaczął on powstawać dopiero w XVI wieku już po zajęciu Grenady przez królów katolickich. Budowa pałacu oznaczała co prawda całkowite zaburzenie dotychczasowego układu i harmonii Alhambry, ale obecnie jest to jeden z najznamienitszych przykładów architektury renesansu w całej Hiszpanii.

Palacio de Carlos V

Palacio de Carlos V

Palacio de Carlos V

Lekko na uboczu i nieco dalej od głównych zabudowań Alhambry znajduje się kompleks pałacowo-ogrodowy Generalife. Obiekt ten, pełny zieleni i zaplanowany w najmniejszym szczególe, stanowił swego rodzaju oazę spokoju, w której władcy odpoczywali od obowiązków dnia codziennego. Rezydencję Generalife można oczywiście zwiedzać, a wejdziemy tu na tym samym bilecie, który uprawniał nas do zwiedzania Alhambry.

Jeśli chcemy odwiedzić Alhambrę, to warto pamiętać o tym, że jest ona bardzo popularna wśród turystów, a dodatkowo dzienna liczba odwiedzających jest tu bardzo mocno limitowana. Oznacza to, że bilety, które kupuje się przez stronę internetową, rozchodzą się bardzo szybko, a więc warto je nabyć z dużym wyprzedzeniem. Kupno wejściówki będzie oznaczało dla nas wydatek około 15 EUR, a na bilecie wyznaczona jest konkretna godzina, w której możemy przekroczyć progi Pałaców Nasrydów, i godziny tej zdecydowanie należy przestrzegać… 🙂 Jak już wspomniałem, odwiedzić Alhambrę zdecydowanie warto, a samo zwiedzanie obiektu, w zależności od naszych preferencji, potrwać może nawet kilka godzin…

 

CO JESZCZE W GRENADZIE WARTO ZOBACZYĆ?

Kolejnym obowiązkowym punktem programu zwiedzania Grenady jest z pewnością spacer położoną u podnóża Alhambry dawną arabską dzielnicą mieszkalną Albaicín, która jest najstarszą częścią miasta. To właśnie tutaj czekają na nas wąskie i kręte uliczki, niewielkie placyki czy charakterystyczne białe budynki, dzięki którym do dziś można tu poczuć atmosferę dawnego arabskiego miasta, mimo że jeszcze przed kilkoma laty miejsce to wcale nie uchodziło za zbyt bezpieczne. Podczas spaceru możemy wypatrywać przepięknych widoków na całą Alhambrę, a dotrzeć tu na pewno warto między innymi do Plaza Nueva, przy którym znajdziemy budynek Kancelarii Królewskiej (Real Chancillería) oraz do Plaza de Santa Ana, gdzie z kolei mieści się Kościół św. Idziego i św. Anny (Iglesia de San Gil y Santa Ana).

Albaicín

Albaicín

Albaicín

Albaicín

Innym ciekawym miejscem przypominającym o muzułmańskiej przeszłości Grenady jest wciśnięta pomiędzy miejską zabudowę Alcaicería – rekonstrukcja dawnego arabskiego targowiska, które działało tu przez wieki. Dawniej ten wielki bazar rozciągał się na naprawdę ogromnej powierzchni i choć obecnie jest jedynie namiastką samego siebie sprzed wieków, to pozwoli nam poczuć się jakbyśmy byli nie w Hiszpanii, a w Maroku. Kupić tu można różnego rodzaju pamiątki kojarzące się z kulturą arabską, takie jak wachlarze, ceramika, biżuteria czy nawet lampiony i dywany.

Alcaicería

Alcaicería

Alcaicería

Bardzo ważnym symbolem Grenady jest również katedra (Catedral de Santa María de la Encarnación). Katedra jest oczywiście kościołem katolickim, a jej budowa, która rozpoczęła się w 1523 roku, wpisywała się w szerszy plan stawiania obiektów sakralnych w mieście, które dopiero co zostało odbite z rąk muzułmańskich. Pierwotnie plan katedry powstał jeszcze w stylu gotyckim, ale potem na polecenie króla Karola V budowę kontynuowano już pod okiem innego architekta w stylu renesansowym. Zamierzeniem władcy było bowiem wzniesienie budowli imponującej, robiącej wrażenie i odpowiadającej randze władcy, w której między innymi chowani by byli hiszpańscy królowie. Budowa obiektu została ukończona po niemal 200 latach, a sam obiekt posiada też liczne elementy charakterystyczne dla stylu barokowego, takie jak chociażby cała fasada katedry przypominająca coś w rodzaju barokowego łuku triumfalnego.

Catedral de Santa María de la Encarnación

Catedral de Santa María de la Encarnación

Catedral de Santa María de la Encarnación

Do murów katedry przylega Kaplica Królewska (Capilla Real), czyli mauzoleum, w którym znajdują się groby hiszpańskich królów katolickich, którzy po kilkuset latach trwania rekonkwisty zdecydowali, że będą chowani właśnie w specjalnie wybudowanej w tym celu kaplicy. Obiekt wzniesiono w latach 1505-1521 i jest on przykładem architektury gotyckiej. Zarówno kaplicę jak i katedrę można oczywiście zwiedzać od środka i na pewno warto to zrobić, jeśli tylko mamy taką możliwość.

Mi akurat na wejście do katedry czasu zabrakło, gdyż jak już wspominałem, w Grenadzie byłem tylko jeden dzień, a większość mojego czasu tu spędzonego pochłonęło zwiedzanie Alhambry i dzielnicy Albaicín. Jeśli jednak dysponujemy większą ilością czasu, to wtedy na pewno warto się również zainteresować następującymi miejscami:

  • Ogrodem Męczenników (Carmen de los Mártires), czyli XIX-wiecznym ogrodem łączącym w sobie elementy arabskie ze stylem angielskim i francuskim, będącym jednocześnie bardzo romantycznym miejscem na spacer, do którego wstęp jest darmowy,
  • XVI-wiecznym bogato zdobionym Klasztorem św. Hieronima (Monasterio de San Jerónimo) oraz Bazyliką św. Jana Bożego (Basílica de San Juan de Dios),
  • wzgórzem Monte de Valparaiso, nazywanym od XVI wieku także Świętym Wzgórzem (Sacromonte), czyli dawną dzielnicą zamieszkałą przez Cyganów, którzy żyli w charakterystycznych domach urządzonych w grotach jaskiń.

 

A to co wymieniłem powyżej to i tak nie jest wszystko 🙂 Grenada jest bowiem miastem, w którym atrakcji i miejsc wartych zobaczenia jest naprawdę sporo. Znane hiszpańskie przysłowie mówi zresztą, że kto nie widział Grenady, ten nic nie widział, i nie sposób się z tym nie zgodzić… Ja sam w tym mieście spędziłem tylko jeden dzień i zdaję sobie sprawę z tego, że udało mi się zobaczyć raptem namiastkę tego, co to miasto ma nam do zaoferowania, ale nawet jeśli mamy do dyspozycji tak mało czasu, to i tak warto tu przyjechać. Gwarantuję, że przepiękna architektura oraz niepowtarzalna odczuwalna do dziś orientalna atmosfera sprawią, że pokochacie to miasto…

Darek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post comment