Lublin – miasto cebularza i piwa Perła

(termin podróży: 07-08.09.2018)

Prawdę powiedziawszy, wycieczki do Lublina (przynajmniej na razie) wcale nie planowałem, a decyzja o przyjechaniu tu zapadła praktycznie z dnia na dzień w związku z odbywającym się na Arenie Lublin koncertem Alvaro Soler. A skoro więc nadarzyła się okazja, aby zawitać w te strony, to szkoda byłoby nie zostać tu jeden dzień dłużej i nie zobaczyć najważniejszych zabytków jednego z najstarszych polskich miast. Jak się bowiem okazało, Lublin jest naprawdę sympatyczną miejscowością z przepiękną starówką i wieloma atrakcjami…

CZYM I NA JAK DŁUGO PRZYJECHAĆ?

Z Warszawy do Lublina najlepiej dostać się autobusem lub pociągiem. Podróż pociągiem TLK lub IC trwa około 3 godzin i 15 minut, a najtańsze bilety można kupić za 30 zł. W przypadku autobusów, bezpośrednie połączenia zapewnia między innymi Flixbus, który dowiezie nas do celu w podobnym czasie i za podobną cenę. Planując jednak podróż, warto zwrócić uwagę na to, że dworzec autobusowy w Lublinie zlokalizowany jest w bezpośrednim sąsiedztwie Starego Miasta, tuż obok zamku królewskiego, a od dworca kolejowego na lubelską starówkę trzeba dojść około 3 kilometrów. Ja sam w celu dotarcia do Lublina skorzystałem z usług PKP, natomiast w drogę powrotną wybrałem autobus.

dworzec kolejowy w Lublinie
dworzec kolejowy w Lublinie

Sam Lublin jest miastem dość kompaktowym, a wszystkie najważniejsze zabytki i atrakcje są zlokalizowane dość blisko siebie, dzięki czemu dotrzeć do nich można używając siły własnych nóg. Jeśli jednak będziemy potrzebowali, to możemy skorzystać z komunikacji miejskiej, którą tworzą nie tylko autobusy, lecz również trolejbusy, co już samo w sobie może być dla niektórych atrakcją, gdyż obecnie trolejbusy jeżdżą raptem w trzech polskich miastach: w Gdyni, w Tychach i właśnie w Lublinie.

W mojej ocenie Lublin jest bardzo dobrym kierunkiem na krótki weekendowy wypad. Wszystkie najważniejsze zabytki i atrakcje da się tu bowiem zwiedzić w jeden dzień, i tak też było w moim przypadku, ale myślę, że gdybym został tu jeszcze jeden lub dwa dni dłużej, to również bym się tu nie nudził 🙂

CO WARTO ZOBACZYĆ?

RYNEK STAREGO MIASTA

Najważniejszą i najstarszą częścią Lublina jest Stare Miasto, w którym znajdziemy wiele kamienic pochodzących z różnych okresów historycznych. Jedne z nich są odnowione i bardzo reprezentacyjne, na innych z kolei widać upływ czasu i czekają one na przywrócenie im dawnego blasku. Niektóre kamienice na lubelskim rynku są bogato zdobione lub pokryte oryginalnymi malowidłami, czym z pewnością przykuwają uwagę odwiedzających miasto turystów.

Stare Miasto w Lublinie
Stare Miasto w Lublinie
kamienice przy Rynku Starego Miasta
kamienice przy Rynku Starego Miasta

Centralnym punktem Starego Miasta jest Rynek, gdzie znajduje się budynek starego ratusza, czyli Trybunał Koronny. Obiektu nie da się nie zauważyć, a obecnie mieści się tu Pałac Ślubów. Budynek trybunału jest także pierwszym przystankiem tzw. Lubelskiej Trasy Podziemnej, czyli dość osobliwej trasy edukacyjno-turystycznej która przebiega pod zabudową Starego Miasta. W moim przypadku czasu na spacer podziemną trasą zabrakło, ale na pewno nadrobię tę zaległość, jak tylko jeszcze przy jakiejś okazji dotrę do Lublina.

Rynek Starego Miasta
Rynek Starego Miasta

Innym ważnym miejscem na mapie lubelskiego Starego Miasta jest Plac po Farze, który swoją nazwę zawdzięcza kościołowi farnemu pw. św. Michała Archanioła, który niegdyś tu stał, ale został rozebrany w połowie XIX wieku. Obecnie na placu wyeksponowane są fundamenty dawnego kościoła i często odbywają się tu różnego rodzaju koncerty i inne miejskie imprezy.

Obowiązkowym punktem programu każdej wycieczki do Lublina jest położona w bezpośrednim sąsiedztwie rynku staromiejskiego przepiękna barokowa Archikatedra św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty, która jest największym kościołem w mieście.

Archikatedra św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty
Archikatedra św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty

Tuż obok znajduje się natomiast Wieża Trynitarska, czyli neogotycka wieża-dzwonnica, z której szczytu można podziwiać z wysokości około 40 metrów cudowną panoramę całego miasta. Tutaj jednak uwaga – aby wejść na samą górę należy pokonać bardzo kręte i wąskie schody i czasami też warto uważać na głowę. Cena biletu uprawniającego do wejścia na wieżę to 7 zł (5 zł bilet ulgowy).

Wieża Trynitarska
Wieża Trynitarska
panorama miasta widziana z Wieży Trynitarskiej
panorama miasta widziana z Wieży Trynitarskiej

BRAMA GRODZKA I ZAMEK LUBELSKI

Dawniej lubelskie Stare Miasto było otoczone murem obronnym, z którego do dziś zachowały się dwie bramy. Jedną z nich jest Brama Grodzka, do której dojdziemy idąc od rynku staromiejskiego i mijając po drodze Plac po Farze.

Brama Grodzka
Brama Grodzka

Tuż obok niej znajduje się dość nietypowa kamienica, z której okien widać buchające płomienie ognia. Nie jest to jednak oczywiście prawdziwy pożar, a instalacja artystyczna „Przemiana” autorstwa Jarosława Koziara, która ma uzmysławiać mieszkańcom i turystom wielką siłę ognia, który z jednej strony daje nam poczucie bezpieczeństwa, a z drugiej strony wymknąwszy się spod kontroli może zamienić się w niszczycielski żywioł.

"Przemiana"
„Przemiana”

Minąwszy Bramę Grodzką znajdziemy się na mostku prowadzącym do Zamku Królewskiego w Lublinie. Zamek ten pochodzi z XII wieku, choć na przestrzeni wieków był wielokrotnie przebudowywany, a w całej swojej historii był świadkiem wielu ważnych wydarzeń jak choćby Unia Lubelska w 1569 roku. Obecnie zamek jest główną siedzibą Muzeum Lubelskiego, a oglądać w nim można „Unię Lubelską” autorstwa Jana Matejki. Częścią kompleksu zamkowego jest między innymi XIII-wieczna baszta i XIV-wieczna Kaplica Trójcy Świętej. Bilet jednodniowy uprawniający do zwiedzania całego zamku oznacza wydatek 30 zł (23 zł bilet ulgowy), ale można też zakupić bilet na tylko wybrane obiekty – w ten sposób za zwiedzanie kaplicy zapłacimy 15 zł (10 zł bilet ulgowy), a za wejście na taras widokowy zlokalizowany na szczycie zamkowej baszty zapłacimy 9 zł (7 zł bilet ulgowy).

Zamek Królewski w Lublinie
Zamek Królewski w Lublinie

BRAMA KRAKOWSKA I KRAKOWSKIE PRZEDMIEŚCIE

Drugą bramą będącą niegdyś częścią murów obronnych jest Brama Krakowska. Po jej przekroczeniu wyjdziemy natomiast na Plac Łokietka i na Krakowskie Przedmieście, czyli drogę, która niegdyś łączyła Lublin i Kraków, a obecnie jest bardzo popularnym miejskim deptakiem. To właśnie tutaj, podobnie jak na rynku staromiejskim, znajduje się wiele punktów usługowych, a także kilka wartych uwagi obiektów.

Brama Krakowska / Plac Łokietka
Brama Krakowska / Plac Łokietka
Krakowskie Przedmieście
Krakowskie Przedmieście

Jednym z nich jest Nowy Ratusz, czyli XIX-wieczny klasycystyczny budynek, który obecnie jest między innymi siedzibą Prezydenta Miasta Lublin. Innym wartym uwagi obiektem jest natomiast Kościół pw. św. Piotra i Pawła.

Nowy Ratusz / Kościół pw. św. Piotra i Pawła
Nowy Ratusz / Kościół pw. św. Piotra i Pawła

Idąc Krakowskim Przedmieściem, dojdziemy również do Placu Litewskiego, gdzie znajduje się Fontanna Multimedialna, która wieczorami mieni się różnymi kolorami. Tutaj też swoją siedzibę ma całodobowa poczta, gdzie najlepiej będzie kupić pocztówkę z Lublina – okazuje się bowiem, że takich typowych sklepików i straganów z pamiątkami nie ma tu znowuż zbyt wiele.

Fontanna Multimedialna
Fontanna Multimedialna

TRADYCJE BROWARNICZE

Jak się okazuje, jednym z najważniejszych symboli miasta są jego tradycje browarnicze 🙂 Niedaleko Starego Miasta, przy ulicy Bernardyńskiej, do zwiedzania udostępnione zostały podziemia browaru Perła, które swoje początki mają jeszcze w XIX wieku, kiedy to w dawnych budynkach poklasztornych odbywała się produkcja browaru rodziny Vetterów. Browar Perła był tu produkowany aż do 2001 roku, a obecnie produkcja została przeniesiona do innej lokalizacji w Lublinie, ale przy Bernardyńskiej niezmiennie mieści się siedziba zarządu spółki Perła – Browary Lubelskie S.A. Na zwiedzających czekają pomieszczenia, w których niegdyś odbywała się produkcja, a także gabloty i tablice pokazujące historię browaru i proces produkcji piwa. Jest także degustacja. Zwiedzanie odbywa się w soboty w godzinach 12-16, wejścia są o pełnych godzinach, a odwiedzającym towarzyszy przewodnik. Do zwiedzania upoważnia cegiełka, którą można nabyć w cenie 10 zł, 20 zł lub 50 zł – do wyboru przez odwiedzających. Absolutnie polecam!

Podziemia Browaru Perła
Podziemia Browaru Perła

Warto też wspomnieć, że tuż obok starego browaru znajduje się Perłowa Pijalnia Piwa, o której jednak nieco informacji w dalszej części tekstu. Samo piwo Perła w różnych odmianach jest też oczywiście dostępne w niemal wszystkich lubelskich lokalach.

Jako ciekawostkę można też dodać, że przy tej samej ulicy mieści się także siedziba lubelskiego Zespołu Szkół Ekonomicznych i nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie to, że szkoła ta niegdyś została ufundowana właśnie przez Vetterów, którzy rozpoczynali produkcję piwa niemalże naprzeciwko po drugiej stronie ulicy.

Zespół Szkół Ekonomicznych
Zespół Szkół Ekonomicznych

TRADYCJA WYPIEKANIA CEBULARZA

Jeśli już jesteśmy na pograniczu tradycji i szeroko rozumianych kulinariów, to nie można nie wspomnieć o kolejnym ważnym symbolu zarówno miasta jak i całego regionu, którym jest produkcja cebularza lubelskiego. Ten niepozorny placek z cebulą od ponad 10 lat znajduje się na ministerialnej liście produktów tradycyjnych, a od ponad 3 lat jest chroniony prawem unijnym jako produkt regionalny, co oznacza, że skosztować go możemy tylko na Lubelszczyźnie i to tylko w wybranych miejscach. Według wielu legend początki jego wypiekania sięgają jeszcze czasów króla Kazimierza Wielkiego.

Będąc w Lublinie, cebularza na pewno trzeba spróbować, ale warto również wybrać się do Regionalnego Muzeum Cebularza, które swoją siedzibę ma przy ulicy Szewskiej. To właśnie tutaj podczas godzinnych warsztatów można wysłuchać historii cebularza lubelskiego, a także spróbować własnych sił w jego wyrabianiu 🙂 Według mnie jest to kolejny obowiązkowy punkt programu każdej wycieczki do Lublina! Cena biletu to 16 zł (14 zł bilet ulgowy).

Regionalne Muzeum Cebularza
Regionalne Muzeum Cebularza

INNE MIEJSCA WARTE UWAGI

Jeśli nieco oddalimy się od ścisłego centrum, to w Lublinie możemy doszukiwać się także różnych przykładów sztuki ulicznej. Murali o różnej tematyce jest tutaj całkiem sporo. Wiele napisów, np. fragmentów listów czy wierszy, pokrywających elewacje budynków przypomina również o tragicznej historii zamieszkujących tu Żydów, którzy niegdyś stanowili ważną część miejskiej społeczności, a podczas wojny zostali wymordowani przez niemieckich okupantów.

przykłady "sztuki ulicznej" w Lublinie
przykłady „sztuki ulicznej” w Lublinie

Jeśli mamy więcej czasu w zapasie, to wówczas na pewno warto byłoby odwiedzić Państwowe Muzeum na Majdanku, które zostało utworzone w miejscu dawnego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego. Innym wartym uwagi obiektem w Lublinie będzie też z pewnością Muzeum Wsi Lubelskiej.

Jeśli natomiast mielibyśmy ochotę na trochę rekreacji lub bliższego kontaktu z naturą, to wtedy dobrym pomysłem będzie z pewnością podjechanie, np. rowerem miejskim, nad Zalew Zemborzycki, który mieści się w granicach administracyjnych miasta.

W samym Lublinie odbywają się też oczywiście przez cały rok różne imprezy i wydarzenia kulturalne. Podczas mojego pobytu w tym mieście trwał Europejski Festiwal Smaków (3-9 września 2018 roku), gdzie można było zakupić artykuły spożywcze, wziąć udział w warsztatach lub po prostu przyjść na jeden z kilku koncertów, które odbywały się na scenie ustawionej na Placu po Farze.

Europejski Festiwal Smaków
Europejski Festiwal Smaków

No i oczywiście mój główny powód wizyty w Lublinie, czyli koncert niemieckiego zespołu Alphaville i hiszpańskiego artysty Alvaro Soler 🙂 Koncert odbył się 7 września 2018 roku na Arenie Lublin.

Arena Lublin
Arena Lublin
Aphaville / Alvaro Soler
Aphaville / Alvaro Soler

CO I GDZIE WARTO ZJEŚĆ?

Tego się absolutnie nie spodziewałem, ale jak się okazuje, Lublin potrafi zachwycić także od strony kulinarnej. Lubelska kuchnia ma kilka cech ją wyróżniających, a i jest tu sporo różnego rodzaju lokali, gdzie możemy jej dowoli kosztować. Co ważne, w porównaniu ze standardami Warszawy czy innych większych miast w Polsce, jest tu też naprawdę bardzo niedrogo.

Wśród miejsc, do których z pewnością warto się wybrać, jest restauracja Trybunalska, która mieści się w samym centrum Starego Miasta naprzeciwko Trybunału Koronnego. To właśnie tutaj miałem okazję zjeść przepyszne regionalne śniadanie, którym był Cebularz zapiekany z grzybami, serem Bursztyn, pomidorem i jajkiem. Warto wspomnieć, że danie to zwyciężyło w organizowanym przez Urząd Marszałkowski w Lublinie i Kresową Akademię Smaku konkursie Śniadanie po lubelsku w kategorii śniadań wegetariańskich. Do tego w moim przypadku świeżo wyciskany sok pomarańczowy i śniadanie jest jak najbardziej udane pod każdym względem.

Restauracja Trybunalska / Cebularz zapiekany z grzybami, serem Bursztyn, pomidorem i jajkiem
Restauracja Trybunalska / Cebularz zapiekany z grzybami, serem Bursztyn, pomidorem i jajkiem

Szukając dobrego miejsca na obiad, trafiłem do restauracji Bachus, która jednak zlokalizowana jest nie na Starym Mieście, a w pobliżu dworca PKP, przy ulicy 1 maja. Menu bardzo szerokie, a znaleźć w nim można także dania charakterystyczne dla kuchni lubelskiej, jak chociażby zupa forszmak lubelski czy pierogi z kaszą i serem. W moim przypadku, z uwagi na trwający sezon na śliwki, wygrały jednak tradycyjne pierogi ze śliwką podawane ze śmietaną.

pierogi ze śliwką
pierogi ze śliwką

Ważne miejsce na kulinarnej mapie miasta zajmuje też oczywiście Perłowa Pijalnia Piwa, gdzie można spróbować przeróżnych gatunków piwa z Browaru Perła, a także zjeść coś dobrego, czym w moim przypadku był reprezentant „kuchni ulicznej” – paroburger wołowy (wołowina, ser gouda, cebula, pieczarka, ogórek musztardowy, bułka na parze). Na deser natomiast biramisu (krem mascarpone, wymrażany porter, słód palony, popcorn z kaszy gryczanej) – choć nazwa na pierwszy rzut oka może się wydawać nieco dziwna, to zapewniam, że jest to coś tak dobrego, że aż nie umiem tego opisać. Warto też wspomnieć, że w Perłowej Pijalni Piwa, oprócz typowej sali, gdzie siedzi się dokoła baru, można też zająć miejsce w naprawdę przyjemnym ogródku, gdzie rozstawione są stoliki, krzesła i nawet leżaki.

ogródek Perłowej Pijalni Piwa / paroburger wołowy i piwo Perła / biramisu
ogródek Perłowej Pijalni Piwa / paroburger wołowy i piwo Perła / biramisu

Jeśli natomiast ochota na deser najdzie nas podczas spaceru po Starym Mieście, to wówczas doskonałym pomysłem będzie udanie się na Krakowskie Przedmieście, żeby skosztować słynnych lodów Bosko. Swoje w kolejce oczywiście trzeba odstać, ale zdecydowanie warto. Nie bez przyczyny lodziarnia Bosko już kilkukrotnie zdobyła tytuł najlepszej lodziarni w województwie lubelskim.

 

Podsumowując, jadąc do Lublina nie spodziewałem się w sumie wiele, ale jak się okazało, jest to miasto, które ma naprawdę wiele do zaoferowania. A sposobów na spędzenie czasu jest tu naprawdę sporo, począwszy od tych najbardziej standardowych, a skończywszy na bardziej wyszukanych, takich jak chociażby eksplorowanie podziemi starego browaru czy wizyta w dedykowanym cebularzowi lubelskiemu muzeum 🙂 Zdecydowanie polecam wizytę w Lublinie i sam z pewnością jeszcze tu wrócę, jak tylko nadarzy się okazja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *