WILNO. Przewodnik po stolicy Litwy. Najważniejsze zabytki i atrakcje

Wilno
Wilno

Wilno to stolica sąsiadującej z nami Litwy. Jak zapewne przekonacie się czytając poniższy tekst, nie jest to co prawda miasto bardzo duże ani też tak bardzo turystyczne jak mogłoby się wydawać, ale mimo to zdecydowanie warto tu przyjechać, gdyż obszar ten kryje w sobie bardzo bogatą i ciekawą historię, a znajdziecie tu także co najmniej kilka miejsc bliskich Polakom i ważnych dla naszej kultury i tożsamości narodowej. Ponadto, choć Wilno z każdym rokiem zyskuje na popularności, to jednak jest to wciąż miasto dość spokojne i jeszcze nieodkryte, co z kolei nadaje mu niepowtarzalnego uroku sprawiającego, że na pewno Wam się tu spodoba.

 

Dojazd i poruszanie się po mieście – informacje praktyczne

Ze względu na niewielką odległość od polskiej granicy, do Wilna stosunkowo łatwo dojechać, ale tylko jeśli w podróż wybieracie się autobusem lub własnym samochodem. Na trasie między Warszawą (oraz innymi polskimi miastami) a Wilnem kursują różni przewoźnicy autobusowi, między innymi Ecolines oraz Lux Express. Podróż z Warszawy trwa około 8 godzin, a bilet w jedną stronę kosztuje raptem kilkadziesiąt złotych (ceny różnią się w zależności od terminu podróży).

Nieco gorzej wygląda natomiast kwestia transportu pociągiem, ponieważ ze względu na brak porozumienia pomiędzy rządami polskim i litewskim wciąż nie ma bezpośrednich połączeń kolejowych z Polski do Wilna. Jeśli jednak podróżujecie z Białegostoku lub okolic, to do litewskiej stolicy możecie dojechać z przesiadką w Kownie. Między Białymstokiem a Kownem uruchomione zostały kursy weekendowe, zaś z Kowna do Wilna pociągi litewskiego przewoźnika odjeżdżają codziennie co około godzinę (koszt biletu to około 5 EUR).

Warto zresztą wspomnieć, że samo Kowno także jest miejscem, które możecie odwiedzić podczas Waszej podróży na Litwę. O najważniejszych zabytkach i atrakcjach, jakie czekają na Was w tym mieście, przeczytacie w poświęconym mu wpisie na blogu (ZOBACZ).

Do Wilna dostaniecie się również samolotem, chociaż w tym przypadku nie będziecie mieli możliwości skorzystania z tanich linii lotniczych. Do Waszej dyspozycji pozostają więc jedynie linie regularne, a PLL LOT wykonuje obecnie z Warszawy kilka połączeń dziennie. Sam wileński port lotniczy położony jest kilka kilometrów od centrum miasta, a dojeżdżają do niego dwie linie autobusowe miejskiego transportu publicznego.

Jeśli chodzi o transport publiczny w Wilnie, to tworzy go sieć linii autobusowych i trolejbusowych, którymi dojedziecie do wszystkich, nawet najbardziej oddalonych, zakątków litewskiej stolicy. Bardzo możliwe jednak, że z komunikacji miejskiej wcale nie będziecie musieli korzystać, gdyż do większości najciekawszych miejsc w Wilnie dotrzecie za pomocą siły własnych nóg.

Wilno, podobnie jak cała Litwa czy nawet Polska, leży w strefie klimatu umiarkowanego, co sprawia, że możecie tu przyjechać praktycznie o każdej porze roku. Zaletą przyjazdu poza sezonem jest oczywiście mniejsza liczba spacerujących ulicami miasta turystów, ale wówczas musicie liczyć się z tym, że zwłaszcza w miesiącach zimowych po całym dniu spacerowania możecie tutaj nieźle zmarznąć.

 

Co w Wilnie trzeba zobaczyć?

Większość zabytków Wilna, które podczas Waszego pobytu w tym mieście powinniście zobaczyć, koncentruje się w obrębie historycznego Starego Miasta. Wileńska starówka jest o tyle interesująca, że w znacznej mierze zachowała ona swój historyczny charakter, przez co zresztą została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Podczas spaceru na pewno warto odbijać również w boczne mniej uczęszczane uliczki, bo także one kryją wiele ciekawych i wartych zobaczenia obiektów. Poza tym, co najmniej kilka zasługujących na uwagę miejsc w Wilnie znajdziecie również poza głównym turystycznym centrum miasta.

 

Ostra Brama

Jednym z najważniejszych punktów na mapie Wilna (od którego najlepiej rozpocząć zwiedzanie stolicy Litwy) jest słynna Ostra Brama (lit. Aušros Vartai), którą na pewno znacie chociażby z inwokacji Pana Tadeusza. Jest to obecnie jedyna zachowana brama wileńskiego Starego Miasta i stanowi ona część dawnej fortyfikacji miejskiej.

Ostra Brama

Ostra Brama

Co prawda brama sama w sobie może nie byłaby tak istotnym miejscem i nie przyciągałaby ona tak licznych tłumów turystów, ale jej sława wiąże się ze zlokalizowanym tutaj sanktuarium maryjnym, do którego pielgrzymują wierni, i to nie tylko z Polski czy Litwy, lecz również z innych państw północno-wschodniej Europy. Od wewnętrznej strony bramy dobudowana została kaplica zwana kaplicą Ostrobramską (drzwi wejściowe mieszczą się pomiędzy bramą a kościołem św. Teresy), a w jej wnętrzu nad ołtarzem zawieszony jest stanowiący obiekt kultu Obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej, który przedstawia Matkę Boską bez Dzieciątka, z głową pochyloną w prawo i dłońmi złożonymi do modlitwy. Kaplica mimo swoich niewielkich rozmiarów mieści prawdziwe tłumy rozmodlonych wiernych (warto pamiętać o zakazie fotografowania), a sam ołtarz usytuowany jest naprzeciwko dużego przeszklonego okna, które w lato jest otwierane, dzięki czemu obraz jest widoczny dla przechodniów z poziomu ulicy. Na pewno jest to jedno z tych miejsc, które będąc w Wilnie koniecznie musicie zobaczyć (wstęp jest darmowy), a najwięcej osób przybywa tu w szczególności 16 listopada, kiedy to obchodzone jest święto Matki Boskiej Ostrobramskiej. W samej kaplicy odprawiane są też oczywiście msze święte – zarówno w języku litewskim jak i w języku polskim.

Kaplica Ostrobramska

Kaplica Ostrobramska

Tuż obok warto ponadto zwrócić uwagę na Kościół św. Teresy (lit. Šv. Teresės bažnyčia) stanowiący w zasadzie jedną całość z kaplicą Ostrobramską (dlatego zresztą świątynia ta jest nazywana również Bazyliką Ostrobramską).

Od Ostrej Bramy odchodzi ulica Ostrobramska (lit. Aušros Vartų gatvė), która wraz ze stanowiącymi jej przedłużenie ulicą Wielką (lit. Didžioji gatvė) i dalej ulicą Zamkową (lit. Pilies gatvė) stanowi główny szlak turystyczny wileńskiej starówki prowadzący aż do Placu Katedralnego.

Kościół św. Teresy

Kościół św. Teresy

 

Ulica Ostrobramska: cerkiew św. Ducha i cerkiew św. Trójcy

Przy ulicy Ostrobramskiej znajduje się imponująca Cerkiew św. Ducha (lit. Šv. Dvasios cerkvė), która począwszy od XVII wieku aż po dziś dzień jest główną prawosławną świątynią na Litwie. Co ciekawe, przed kilkuset laty mieszczący się w obrębie tego kompleksu monaster był głównym ośrodkiem skupiającym tzw. dyzunitów, czyli przeciwników unii brzeskiej z 1596 roku łączącej cerkiew prawosławną z kościołem katolickim w Rzeczpospolitej Obojga Narodów, a sama świątynia działała bez przeszkód nawet w okresie sowieckiej okupacji.

Cerkiew św. Ducha

Cerkiew św. Ducha

Po drugiej stronie ulicy zwróćcie natomiast uwagę na XVIII-wieczną rokokową bramę prowadzącą do greckokatolickiego Klasztoru Bazylianów i Cerkwi św. Trójcy (lit. Bazilijonų vienuolynas ir Šv. Trejybės cerkvė). Sam klasztor przez wiele lat skupiał zwolenników unii brzeskiej (stopniowo upodabniając się do klasztorów rzymskokatolickich), a w czasach zaborów przeszedł w ręce mnichów prawosławnych, by ostatecznie w okresie powojennym aż do upadku ZSRR być całkowicie zamkniętym. Warto też pamiętać, że w okresie zaborów część tego kompleksu została przekształcona w więzienie, w którym władze carskie więziły polskich patriotów, m.in. Adama Mickiewicza, a także innych członków towarzystw filomatów i filaretów czy uczestników powstania listopadowego. To właśnie tutaj, w celi więziennej Mickiewicza, rozgrywa się akcja Dziadów części III, w tym słynna scena przemiany Gustawa w Konrada, a obecnie w niewielkim budynku znajdującym się na tyłach cerkwi udostępniono dla zwiedzających rekonstrukcję celi Konrada (lit. Konrado cele). Z pewnością warto to miejsce zobaczyć, zwłaszcza że wstęp na teren klasztoru oraz do zrekonstruowanej celi jest darmowy.

brama Klasztoru Bazylianów

brama Klasztoru Bazylianów

cela Konrada

cela Konrada

Jeśli zaś wrócicie na główny szlak i będziecie kontynuowali spacer ulicą Ostrobramską, to niemal po chwili ujrzycie reprezentacyjny gmach Litewskiej Filharmonii Narodowej (lit. Lietuvos Nacionalinė Filharmonija) oraz niewielki plac, w którego centrum stoi pomnik Jana Basanowicza (lit. paminklas Jono Basanavičiaus) – litewskiego lekarza i pierwszego redaktora naczelnego Aušry (czyli pierwszego czasopisma wydawanego w języku litewskim).

pomnik Jana Basanowicza

pomnik Jana Basanowicza

 

Ulica Wielka i Plac Ratuszowy

Idąc jeszcze kawałek dalej, tym razem już ulicą Wielką, miniecie barokowy jezuicki Kościół św. Kazimierza (lit. Šv. Kazimiero bažnyčia), by zaraz potem dojść do Placu Ratuszowego (lit. Rotušės aikštė), czyli miejsca, które w przeszłości było jednym z najważniejszych punktów w całym mieście. W samym centrum placu znajduje się klasycystyczny budynek ratusza (lit. rotušė), w którym jednak miejskie władze już nie urzędują, a aktualnie w tym obiekcie swoją działalność prowadzi centrum kultury oraz biuro informacji turystycznej (przed laty funkcjonował tu również teatr).

Plac Ratuszowy

Plac Ratuszowy

 

Ulica Zamkowa i Uniwersytet Wileński

Jeszcze dalej, ulica Wielka zamienia się w ulicę Zamkową, a ta jest obecnie głównym turystycznym deptakiem wileńskiej starówki i to właśnie tutaj znajdziecie najwięcej restauracji, kawiarni czy sklepików z pamiątkami. Ponadto, jest tu też całkiem sporo historycznej zabudowy, do której zalicza się między innymi budynki należące do Uniwersytetu Wileńskiego (lit. Vilniaus Universitetas), który powstał na mocy decyzji króla Stefana Batorego w 1579 roku jako druga po Akademii Krakowskiej uczelnia wyższa na ziemiach Rzeczpospolitej Obojga Narodów i który odegrał ważną rolę w dziejach współczesnej Litwy jako instytucja kształcąca wiele znakomitych i zasłużonych osób.

Uniwersytet Wileński

Uniwersytet Wileński

Podczas spaceru koniecznie wstąpcie na główny dziedziniec uniwersytecki (wejście od ulicy Świętojańskiej, lit. Šv. Jono gatvė), gdzie znajduje się Kościół św. Jana Chrzciciela i św. Jana Apostoła i Ewangelisty (lit. Šv. Jono Krikštytojo ir Šv. Jono apaštalo ir evangelisto bažnyčia) będący jedną z pierwszych chrześcijańskich świątyń w całym kraju (do ulicy Zamkowej przylega tył tego obiektu). Możecie również wejść na przykościelną dzwonnicę i spojrzeć stąd z góry na ulice wileńskiej starówki (cena biletu wstępu to 1.5 EUR).

Po wizycie w świątyni powróćcie zaś na ulicę Zamkową i tym razem dojdźcie do jej samego końca – wówczas Waszym oczom ukażą się kolejne bardzo ważne miejsca na mapie miasta – Plac Katedralny oraz Góra Zamkowa.

 

Wileńska starówka poza głównym szlakiem

Zanim jednak skupicie się na zamku i katedrze, to pozostańcie jeszcze w ścisłym obrębie wileńskiej starówki, ponieważ podczas jej zwiedzania warto też odbijać w boczne i mniej uczęszczane uliczki i zakątki, gdyż także one kryją sporo ciekawych miejsc wartych uwagi.

A jednym z nich jest chociażby bardzo charakterystyczny Kościół św. Anny (lit. Šv. Onos bažnyčia), który wyróżnia się przede wszystkim niezwykłą fasadą będącą przykładem tzw. gotyku płomienistego. Ta bądź co bądź nieduża średniowieczna świątynia jest dziełem gdańskiego architekta Michała Enkingera i obecnie uchodzi ona za jeden z symboli Wilna, który koniecznie trzeba zobaczyć (wstęp darmowy).

Kościół św. Anny

Kościół św. Anny

Tuż obok Kościoła św. Anny znajduje się ponadto nieco większy Kościół Bernardynów pw. św. Franciszka (lit. Šv. Pranciškaus Asyžiečio bažnyčia), a na sąsiadującym z nim skwerku wzniesiony został w 1984 roku pomnik Adama Mickiewicza (lit. paminklas Adomui Mickevičiui) autorstwa Gediminasa Jokūbonisa.

Stąd tylko kilka kroków dzieli Was od tzw. Zaułka Bernardyńskiego. To ciche i spokojne miejsce charakteryzuje się przeważającą bardzo niską jednopiętrową zabudową, a jest ono o tyle istotne, że to właśnie tutaj znajduje się jedno z mieszkań, w którym przebywał Adam Mickiewicz podczas swojego pobytu w tym mieście, i to właśnie w tym mieszkaniu zostało urządzone niewielkie muzeum Mickiewicza (lit. A. Mickevičiaus muziejus), które oczywiście możecie odwiedzić, jeśli tylko macie taką ochotę. W bezpośrednim sąsiedztwie placówki znajduje się ponadto renesansowy Kościół św. Michała Archanioła (lit. Šv. arkangelo Mykolo bažnyčia).

Idąc nieco na południe zwróćcie natomiast uwagę na Cerkiew Przeczystej Bogurodzicy (lit. Dievo Motinos cerkvė), która jest obiektem znacznie młodszym, gdyż wybudowano ją dopiero w drugiej połowie XIX wieku.

Muzeum Mickiewicza

Muzeum Mickiewicza

Kościół św. Michała Archanioła

Kościół św. Michała Archanioła

Cerkiew Przeczystej Bogurodzicy

Cerkiew Przeczystej Bogurodzicy

 

Plac Katedralny

Kolejnym bardzo ważnym miejscem w Wilnie, do którego musicie się udać, jest Plac Katedralny (lit. Katedros aikštė) nazywany przez wielu historycznym sercem stolicy Litwy. Plac ten stanowi niejako północną granicę wileńskiej starówki i usytuowany jest on u podnóża Góry Zamkowej, co przez stulecia nadawało mu strategicznego znaczenia wojskowo-administracyjnego. Aktualnie w samym centrum placu znajduje się odsłonięty w 1996 roku pomnik Giedymina (lit. paminklas Gediminui), czyli wielkiego księcia litewskiego, który był dziadkiem Władysława Jagiełły oraz którego zasługą było umocnienie ówczesnej Litwy i uczynienie z niej silnego mocarstwa liczącego się na arenie międzynarodowej.

Najważniejszym obiektem wznoszącym się w obrębie placu jest jednak oczywiście reprezentacyjny gmach Katedry św. Stanisława i św. Władysława (lit. Šv. Stanislovo ir Šv. Vladislovo arkikatedra bazilika), której początki sięgają XIII/XIV wieku a która w obecnej klasycystycznej formie ma już ponad dwieście lat. Aktualny kształt i wygląd nadał świątyni znakomity architekt Wawrzyniec Gucewicz, i to właśnie on jest autorem bardzo charakterystycznego monumentalnego portyku, poprzez który wchodzi się do katedry. Samo wnętrze kościoła jest na pierwszy rzut oka co prawda dosyć surowe, ale miejscem, na które koniecznie musicie tu zwrócić uwagę jest chociażby zlokalizowana na prawo od ołtarza bogato zdobiona kaplica św. Kazimierza (lit. Šventasis Kazimiero koplyčia) określana też jako kaplica królewska. Architektonicznie nawiązuje ona do powstałej sto lat wcześniej Kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu, a poświęcona jest św. Kazimierzowi (patronowi Polski i Litwy), którego relikwie są tutaj złożone. Wnętrze kaplicy zdobią figury polskich królów z dynastii Jagiellonów, a w krypcie pod kaplicą pochowani zostali Aleksander Jagiellończyk, dwie żony Zygmunta Augusta oraz serce Władysława IV Wazy. Podziemia katedry z grobami królewskimi można oczywiście obejrzeć, a za zwiedzanie z przewodnikiem (w języku polskim odbywa się ono w poniedziałki i piątki o godz. 16) należy zapłacić za 4.5 EUR. Sam wstęp do kościoła jest natomiast darmowy, jednak dodatkowo płatne jest zwiedzanie przykościelnej dzwonnicy (koszt biletu to 4.5 EUR).

Katedra św. Stanisława i św. Władysława

Katedra św. Stanisława i św. Władysława

Tuż obok katedry znajduje się ponadto oddana do użytkowania w 2013 roku rekonstrukcja zniszczonego w II połowie XVII wieku tzw. Zamku Dolnego określanego też jako Pałac Władców (lit. Žemutinė pilis / Valdovų rūmai), który przed wiekami pełnił funkcję rezydencji litewskich monarchów i w którym aktualnie funkcjonuje Muzeum Narodowe Pałacu Wielkich Książąt Litewskich (lit. Nacionalinis muziejus Lietuvos Didžiosios Kunigaikštystės valdovų rūmai). W bezpośrednim sąsiedztwie, w budynku tzw. Nowego Arsenału, mieści się ponadto Litewskie Muzeum Narodowe (lit. Lietuvos nacionalinio muziejaus).

 

Góra Zamkowa

Na szczycie wznoszącej się ponad placem Góry Zamkowej nazywanej też przez wielu Górą Giedymina (lit. Gedimino kalnas) znajduje się kolejny już bardzo ważny symbol Wilna oraz całej Litwy, którym jest Wieża Giedymina (lit. Gedimino bokštas) będąca pozostałością funkcjonującego tu niegdyś Zamku Górnego (lit. Aukštutinės pilies liekanos). W samej wieży zostało co prawda urządzone niewielkie Muzeum Zamku Górnego (lit. Aukštutinės pilies muziejus), ale głównym powodem, dla którego powinniście to miejsce odwiedzić, jest przede wszystkim rozciągająca się ze szczytu tego obiektu wspaniała panorama całego Wilna (zarówno Starego Miasta jak i bardziej nowoczesnych dzielnic po drugiej stronie rzeki). Bilet uprawniający do wejścia na wieżę kosztuje 5 EUR.

Góra Zamkowa

Góra Zamkowa

panorama Wilna

panorama Wilna

panorama Wilna

panorama Wilna

 

Prospekt Giedymina

Ponadto, warto również wspomnieć, że o ile na południe od katedry i góry zamkowej rozciąga się wileńskie Stare Miasto, o tyle na zachód od Placu Katedralnego swój bieg rozpoczyna najważniejsza i najbardziej reprezentacyjna ulica stolicy Litwy, którą jest Aleja (Prospekt) Giedymina (lit. Gedimino prospektas). Wzdłuż tej trasy znajduje się wiele reprezentacyjnych gmachów, a także liczne sklepy, kawiarnie, restauracje czy nawet obiekty użyteczności publicznej. W obrębie Prospektu Giedymina funkcjonuje również Muzeum Pieniądza (lit. Pinigų muziejus) oraz Muzeum Ofiar Ludobójstwa (lit. Genocido Auku Muziejus).

 

Cmentarz na Rossie

Bardzo znaczącym dla Polaków miejscem-symbolem na terenie Wilna jest cmentarz na Rossie (lit. Rasų kapinės), który obok warszawskich Powązek, krakowskiego cmentarza Rakowickiego i lwowskiego Łyczakowa jest jednym z najważniejszych polskich cmentarzy w ogóle. To właśnie tutaj pochowano wielu zasłużonych Polaków, a samo to bardzo malowniczo położone miejsce skłania do zadumy i refleksji każdego, kto postanowi je odwiedzić. Obok tak wybitnych postaci jak Joachim Lelewel (historyk) czy Eustachy Tyszkiewicz (jeden z dowódców powstania styczniowego na Litwie) spoczywają tu również żołnierze polegli podczas walk w latach 1919-1920 oraz w okresie II wojny światowej, a centralnym punktem tzw. Starej Rossy jest grobowiec matki Józefa Piłsudskiego, w którym pochowane jest także serce marszałka. Uroczysty pogrzeb serca Piłsudskiego miał miejsce 12 maja 1936 roku, a na wielkiej kamiennej płycie grobowca widnieje napis:

MATKA I SERCE SYNA

Wizyta na cmentarzu na Rossie jest absolutnie obowiązkowym punktem programu każdej wycieczki do Wilna, a miejsce to w pewnym sensie stanowi prawdziwą skarbnicę naszej narodowej historii i kultury. Warto też wiedzieć, że regularnie odbywają się różnego rodzaju zbiórki i kwesty na renowację zabytkowych nagrobków – bez dużych nakładów finansowych będą one niestety popadać w ruinę.

cmentarz na Rossie

cmentarz na Rossie

cmentarz na Rossie - Matka i Serce Syna

cmentarz na Rossie – Matka i Serce Syna

 

Dzielnica Zarzecze

Dokąd jeszcze warto się wybrać, odwiedzając stolicę Litwy? Jeśli tylko starczy Wam czasu, to koniecznie zajrzyjcie do dzielnicy Zarzecze (lit. Užupis), która swoją nazwę zawdzięcza temu, że rozciąga się za płynącą tu niewielką rzeczką Wilejką. Miejsce to jest o tyle ciekawe, że kiedyś zamieszkiwali tutaj głównie niezamożni drobni rzemieślnicy, a dziś działają tu przede wszystkim lokalni artyści, którzy proklamowali nawet powstanie Republiki Zarzecza (lit. Užupio Respublika), która posiada nie tylko samozwańczego prezydenta, lecz również hymn, cztery flagi, kilkunastoosobową armię, święto niepodległości, a nawet konstytucję. Zwłaszcza konstytucja Zarzecza jest bardzo ciekawym „aktem prawnym”, w którym znajdują się takie zapisy jak chociażby:

Człowiek ma prawo umrzeć, lecz nie jest to jego obowiązkiem

Człowiek ma prawo do leniuchowania i nicnierobienia

Człowiek ma prawo kochać kota i opiekować się nim

Człowiek ma prawo opiekować się psem, dopóki śmierć jednego z nich nie zabierze

Człowiek ma prawo czasami nie wiedzieć, czy ma obowiązki

Człowiek ma prawo obchodzić swoje urodziny albo ich nie obchodzić

Oczywiście traktujcie samozwańczą republikę artystów w Wilnie z lekkim przymrużeniem oka – jest to inicjatywa w pełni popierana przez władze miasta i stanowi ona całkiem osobliwą atrakcję turystyczną. Najlepiej jest się tu dostać obwieszonym kłódkami Mostem Zarzecznym (który prowadzi obok wspominanej już wcześniej Cerkwi Przeczystej Bogurodzicy), a następnie możecie kontynuować spacer ulicą Zarzeczną, która doprowadzi Was do pomnika Anioła – głównego symbolu tego miejsca. Poza tym, na terenie dzielnicy znajdziecie chociażby XVIII-wieczny kościół św. Bartłomieja, cmentarz Bernardyński oraz oczywiście tutejszą konstytucję wypisaną na murze w kilku językach. Odbywają się tu również różnego rodzaju imprezy i festiwale, ale mimo to w dalszym ciągu Zarzecze pozostaje miejscem stosunkowo spokojnym i sprzyjającym spacerom.

Most Zarzeczny

Most Zarzeczny

pomnik Anioła

pomnik Anioła

 

Inne miejsca, które warto zobaczyć

Spośród innych wartych zobaczenia miejsc w Wilnie można wskazać jeszcze chociażby:

  • Górę Trzykrzyską (lit. Trijų kryžių kalnas), która obok Góry Zamkowej jest drugim już wzgórzem w centrum miasta, z którego można podziwiać panoramę całego Wilna. Wznosi się ona koło miejsca, w którym rzeka Wilejka uchodzi do rzeki Wilii, a na jej szczycie stoją charakterystyczne trzy krzyże;
  • dzielnicę żydowską, która mimo wojny zachowała do pewnego stopnia swój dawny charakter i w której znajdziecie bardzo typowe dla tego typu miejsc krzywe i wąskie uliczki, a także niskie kamienice z malutkimi sklepikami. Najlepiej zachowaną ulicą jest tu ulica Szklana, a nieopodal znajduje się również Muzeum Iluzji;
  • dzielnicę Antokol (lit. Antakalnis), w której znajduje się zaliczany do najcenniejszych zabytków Wilna XVII-wieczny Kościół św. Piotra i św. Pawła, a także cmentarz wojskowy, gdzie pochowano polskich żołnierzy walczących z bolszewikami;
  • wieżę telewizyjną (lit. Televizijos bokštas), która wzniesiona w czasach sowieckich na obrzeżach miasta jest obecnie najwyższą budowlą Wilna. Wieża jest jednym z litewskich symboli narodowych i jednym z symboli walk o niepodległość Litwy, rozciąga się stąd obszerna panorama stolicy i jej okolic.

 

Wilno od strony kulinarnej – co i gdzie warto zjeść?

Skoro już wiecie, co w Wilnie musicie koniecznie zobaczyć, to teraz pora na kilka słów o litewskiej kuchni. Co prawda może przypominać Wam ona nieco tę polską (zwłaszcza tę serwowaną na Podlasiu), ale występuje tu całkiem sporo tradycyjnych lokalnych potraw, których na pewno powinniście spróbować. Tutejsza kuchnia jest w dużej mierze oparta na mące oraz ziemniakach, ale jada się tu także różnego rodzaju mięsa czy zupy. Co do zasady litewskie potrawy nie należą bynajmniej do lekkich i dietetycznych – są przede wszystkim bardzo syte i niekiedy naprawdę kaloryczne. Dodatkiem do spożywanych dań są na Litwie różnego rodzaju zioła, przyprawy i grzyby, a powszechnie stosowane są tu również kminek oraz śmietana.

kuchnia litewska

kuchnia litewska

kuchnia litewska

kuchnia litewska

Do najbardziej popularnych dań tradycyjnych na Litwie należą:

  • bliny żmudzkie – placki z ugotowanych ziemniaków, nadziewane mięsem lub grzybami,
  • cepeliny (kartacze) – pyzy lepione z ziemniaków, nadziewane mięsem,
  • kibiny (kybyny) – pierogi z ciasta drożdżowego z mięsnym farszem, po ugotowaniu dodatkowo pieczone,
  • kołduny – niewielkie pierogi nadziewane surowym farszem i potem gotowane w wodzie lub rosole,
  • czebureki – duże pierogi smażone w głębokim oleju, nadziewane mięsnym farszem,
  • kugiel – zapiekana babka ziemniaczana ze skwarkami,
  • chłodnik litewski – zupa na zimno sporządzana z kwaśnego mleka, buraków, ogórków, śmietany i jajek.

Ponadto, będąc na Litwie powinniście też spróbować tradycyjnej wędliny określanej jako kindziuk (skiłłądź) – sporządza się ją poprzez wypchanie mięsem wieprzowego żołądka i ma ona kwaskowaty, pieprzny smak. Często kupowany jest tutaj także długo dojrzewający twardy ser Dziugas, a dobrze smakować będzie on na przykład z równie popularnym na Litwie czarnym chlebem. Poza tym, warto wspomnieć, że w niektórych knajpach jako przystawkę do piwa podaje się świńskie uszy, a jeśli chcielibyście zjeść coś słodkiego, to koniecznie spróbujcie kultowych już serków twarogowych w polewie czekoladowej, które możecie zakupić praktycznie w każdym sklepie spożywczym.

Do picia z reguły wybiera się na Litwie kwas chlebowy (lit. gira), czyli orzeźwiający napój wytwarzany z czarnego żytniego chleba, co oczywiście nie oznacza, że nie spożywa się tu różnego rodzaju piw czy win, a także mocniejszych alkoholi, spośród których najbardziej znane są Trzy Dziewiątki (lit. Trejos Devynerios), czyli produkowana przez firmę Stumbras z Kowna lecznicza nalewka zawierająca wyciąg z 27 ziół (9 gorzkich, 9 piekących i 9 aromatycznych).

Jeśli podczas spaceru po Wilnie będziecie chcieli wybrać się gdzieś na obiad, to Waszym pierwszym wyborem powinna być restauracja Etno Dvaras, której dwa lokale znajdują się w samym sercu wileńskiej starówki – przy ulicy Zamkowej oraz przy ulicy Ostrobramskiej. Miejsce to jest bardzo popularne zarówno wśród mieszkańców jak i przede wszystkim wśród turystów, a zjeść tu możecie tradycyjną litewską kuchnię w najlepszym wydaniu. Prawdopodobnie chwilę będziecie musieli poczekać na wolny stolik, ale zdecydowanie warto! Serwowane potrawy są tu bardzo smaczne, obsługa jest naprawdę miła (często dogadacie się nawet po polsku), a ceny bardzo przystępne. Jest to miejsce zdecydowanie godne polecenia, co oczywiście nie oznacza wcale, że w całym mieście nie ma też innych knajp, które również Was pozytywnie zaskoczą. Chcąc zakupić lokalne produkty spożywcze możecie ponadto udać się do jednego ze sklepów spożywczych lub na Halę Targową.

 

Czy warto przyjechać do Wilna?

Przyjeżdżając do Wilna, na pewno powinniście pamiętać o tym, że choć jest to największa i najważniejsza litewska miejscowość, to jednak jest to też w gruncie rzeczy nie tak duże miasto, w którym w wielu z pozoru reprezentacyjnych miejscach (także na samej starówce) dominuje niska zabudowa czy nawet domy jednorodzinne, często w bardzo złym stanie technicznym i wymagające pilnego remontu, co powoduje, że stolica Litwy może sprawiać wrażenie miasta nieco zaniedbanego, smutnego i prowincjonalnego. Co więcej, w samym Wilnie jest też w miarę spokojnie (może nawet trochę nudno) i nawet w tych najbardziej turystycznych jego częściach nie jest tak gwarno i hałaśliwie jak w centrach innych europejskich stolic, co tylko może spotęgować Wasze odczucie prowincjonalności tego miejsca. Z drugiej jednak strony warto pamiętać też o tym, że Wilno cały czas się rozwija, a okolice chociażby Nowego Miasta coraz bardziej tętnią życiem, nawet do późnych godzin nocnych (więc jeśli szukacie bardziej imprezowych miejscówek, to powinniście się kierować właśnie tam). Zupełnie inny, bardziej nowoczesny, krajobraz miasta stopniowo przebija się również w biznesowej dzielnicy po drugiej stronie rzeki Wilii.

Nie oznacza to jednak, że stale rozwijające się miasto zatraca swój pierwotny historyczny charakter. Wilno w dalszym ciągu pozostaje bowiem stosunkowo cichym i tradycyjnym miastem, gdzie będziecie mogli zaznać przede wszystkim trochę wytchnienia. Odwiedzając Wilno, macie też możliwość zagłębienia się w bogate (choć niekiedy dość skomplikowane) dziedzictwo historyczno-kulturowe tego regionu, i to właśnie ono sprawia, że każdego roku nadciąga tu naprawdę sporo turystów, spośród których dużą część stanowią ci przyjeżdżający z Polski.

 

Kilka słów o relacjach polsko-litewskich

I absolutnie nie można się temu dziwić. Jak na pewno dobrze wiecie, dzieje państwa polskiego oraz państwa litewskiego przeplatały się ze sobą już od czasów średniowiecza (czego najważniejszym skutkiem było powstanie Rzeczpospolitej Obojga Narodów), i mimo że relacje te niejednokrotnie były bardzo burzliwe to taki stan rzeczy utrzymywał się przez wiele stuleci. Zresztą samo Wilno również uchodziło niegdyś za polskie miasto, w którym chociażby w okresie zaborów żyło wiele osób zasłużonych dla polskiej kultury i o które już w dwudziestoleciu międzywojennym toczyły się spory pomiędzy naszymi dwoma krajami. Do dziś w Wilnie żyje naprawdę wielu Polaków oraz osób o polskich korzeniach, a język polski na wileńskich ulicach jest dość dobrze słyszalny.

Jaki jest zatem współcześnie stosunek Litwinów do Polaków? Nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi, ale na pewno warto pamiętać, że różne spory natury geopolitycznej, np. o nauczanie w polskich szkołach czy o dwujęzyczne nazwy ulic, nie mają w gruncie rzeczy tak bezpośredniego przełożenia na codzienne relacje pomiędzy nami, „zwykłymi” ludźmi. I choć oczywiście znajdą się też tacy Litwini, którzy chętnie wyrażą swoją niechęć wobec Polaków i wobec naszej wspólnej historii, to jednak nie jest to regułą, a zdecydowana większość mieszkańców tego kraju chętnie przyjmie każdego turystę, niezależnie od tego, skąd do nich przyjedzie. Co do zasady, pamiętajcie jednak o tym, aby w prywatnych rozmowach z Litwinami raczej nie poruszać wątków politycznych i historycznych, gdyż mogą być one powodem niepotrzebnych napięć i kłótni.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *